Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Commodore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Commodore. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 marca 2026

Commodore Plus/4 - ciekawy pomysł, ciekawy komputer

Dzień dobry!

Jakiś czas temu trafił do mnie kolejny komputer ze ‘stajni’ Commodore - Plus/4. Miałem ochotę go mieć w kolekcji już od dawna, nigdy jednak nie składało się, żeby go pozyskać w jakiejś dobrej cenie albo z historią, która nie kończy się na kliknięciu na jednej z platform zakupowych. Tak to każdy potrafi ;)

Warto być cierpliwym, opowiadać o swoich pasjach, robić prezentacje dla ludzi - jak się okazuje, to może zaprocentować. Pojawił się bowiem znajomy znajomego, który dowiedział się, że zbiera takie starsze sprzęty i mogę się nimi dobrze zająć. Nie mylił się! Komputer miał co prawda spalony procesor, ale nie takie maszyny ludzie reanimują, czego podjął się jeden z moich kolegów.

W skrócie, bo szczegóły każdy może doczytać w innych miejscach w sieci - to taki pomysł Commodore na próbę podboju rynku biznesowego. W opozycji do Commodore 64, Plus/4 nie miał sprzętowych sprite’ów, SID’a, inne porty magnetofonu i joysticków, nie był kompatybilny z linią C64, ale za to z linią 264 i miał wbudowane w ROM trzy (no, niby cztery) programy - edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny oraz bazę danych. Do tego nowsza, rozszerzona wersja BASIC i dodatkowe, bardziej barwne tryby graficzne. No nie powiem, jak na tamte czasy podejście niestandardowe.

Demoscena (w tym mój kolega ze studiów - Carrion) potrafią z niego wyciągnąć co tylko się da. Działają z nim takie wynalazki jak SideKick64 z przejściówką oraz pi1541, także nie trzeba być zdanym wyłącznie na magnetofon.


Komputer w pełnym pakiecie z dwoma pudełkami - jedno na główny komputer, a drugie na resztę pakietu - magnetofon. Jak dla mnie - piękny! Szczególnie ta strefa kursorów mi się podoba plus ‘grill’ na górze.

Wraz z pełną dokumentacją,

Oraz kursem BASIC i kilkoma oryginalnymi grami na kasetach. Tak - działają, wgrywają się!

Magnetofon w pudełku - jak nowy.

    Aby dostać się do wbudowanego oprogramowania wystarczyło wcisnąć F1 + RETURN i automatycznie znajdowaliśmy się w edytorze tekstu.

By przejść do innych - klawisz C= wraz z C, później tw (od To Word), z kolei tc (To Calculator) lub tf (to File Manager). Reklamowano go jako posiadającego edytor graficzny, ale to bardziej takie bardzo proste wykresy tekstowe w arkuszu kalkulacyjnym.

Dodatkową ciekawostką jest tryb ha - podział ekranu na dwie strefy, na górze edytor tekstu, na dole arkusz kalkulacyjny. Split screen w 1984 roku! Wow!

Komputer w działaniu, jeszcze przed czyszczeniem. W ogóle zdjęcie jakieś taki ciemne wyszło :/

Mimo tego, że komputer prezentuje się świetnie to niestety jestem pewien, że był nietrafionym prezentem dla jakiegoś dziecka i przedstawicielem ‘Klanu nietypowych’ w Bajtku…

środa, 11 października 2023

Książkowo - The Nostalgia Nerd's Retro Tech - Computers, Consoles and Games oraz Gadgets, Gizmos and Gimmicks

    Dzień dobry. Dzisiaj o dwóch książkach, które po prostu połknąłem od razu, bo inaczej nie da się tego powiedzieć. Chyba jednak nie jestem jedynym, który może ciągle w kółko czytać o tych samych tematach. No bo przecież o Sam Coupe się już naczytałem, tak samo jak o Sega Megadrive, ZX Spectrum, Commodore, Atari i innych. Ale jakoś tak... No lubię no - jeszcze raz na nie popatrzeć, poczytać o nich pod innym kątem. 

    Te książki spodobały mi się pod kilkoma względami. 

    Pierwsza (Retro Tech) dlatego, że autor (Peter Leigh) konsekwentnie opisuje każdy sprzęt na czterech stronach w następujący sposób:
- zdjęcie
- opis, ciekawostki
- Fact sheet: producent, procesor, ilość kolorów, pamięci RAM, data wypuszczenia na rynek, rynek na którym się po raz pierwszy komputer/konsola pojawił, cena przy wejściu na rynek wraz ze zdjęciami nie tylko z frontu
- kolejne ciekawostki z opisem
- na stronie obok przykłady gier Must See, Must Play, Must Avoid

Oczywiście opisywane są wszelkie możliwe bardziej znane, od Magnavox Odyssey aż do pierwszego Xboxa, przez Apple II, BBC Micro, Vectrex, Amstrad CPC, Atari Falcon, Sega Saturn i im podobne. Wszystko podane strawnym językiem, bez dłużyzn, czasem z anegdotami i ciekawostkami. Miło stwierdzić, że większość z tych konsol i komputerów mam w domu. Żałuję jedynie naprawdę, że nie kupiłem Vectrexa, gdy jeszcze były w jako tako przystępnych cenach. 



200 stron w twardej okładce wypełnione ciekawymi informacjami.

    O ile pierwsza jest dość monotematyczna, o tyle kolejna już nie. Traktuje o gadżetach. Wszelkiego rodzaju, te opisywane w kontekście lat 80-90 niestety przeważnie niedostępnych u nas, z powodów wymienionych przy opisywaniu poprzednich książek - blokada importu towarów do bloku socjalistycznego. Naprawdę przykro się robi widząc co nas ominęło, a jeżeli nawet coś było dostępne - było to okupione koniecznością kombinowania, załatwiania, przepłacania, sprowadzania... A było tego co niemiara! Gdy gadżeciarze 'na zachodzie' mogli się cieszyć muzyką z CD, my marzyliśmy o magnetofonie kasetowym. Konsole w większości przypadków nas omijały ze względu na abstrakcyjne dla nas ceny oryginalnych cartridgy. 

    Autor stara się przedstawić naprawdę wiele gadżetów, wśród których są zegarki, walkmany, disc-many, kostka Rubika, kamery, elektroniczne kalendarze, mikrokomputery, konsole do gier i wiele, wiele innych. Ponownie podanych z polotem i lekkością. Czyta się je lekko i szybko, można sobie dozować jeden gadżet na dzień albo pochłonąć od razu całość. Ja sobie tę przyjemność dzieliłem, ale muszę powiedzieć, że miałem ochotę do niej zaglądać co chwilę.


220 stron, twarda okładka.

sobota, 6 maja 2023

The A500 Mini - możliwości, te podstawowe oraz dodatkowe...

Dobry wieczór ponownie, po dłuższym czasie 'niebytu'.

    Dzięki uprzejmości moich znajomych z pracy, otrzymałem z okazji poprzednich urodzin The A500 Mini. 

    Urocza konsola wyglądem przypominająca Amigę 500, już za samo to, plus opakowanie, myszka, pad i zawarte gry warto było wydać pieniądze (no, nie konkretnie ja, skoro to prezent :D). 25 gier, wśród nich naprawdę kultowe Another World, Pinball Dreams, Speedball 2, Worms, The Chaos Engine, Alien Breed 3D, Cadaver, Simon the Sorcerer... Dla wielu są to pozycje w które zagrywaliśmy się dniami i, jeżeli się udało, nocami. Może akurat nieszczególnie ja na Amidze, bo takowej w tamtym czasie nie posiadałem, pozostawało mi o niej pomarzyć i cieszyć się najpierw Atari a później (pragmatycznie) PC. Ostatnimi laty jednak nadrabiam jak mogę, w kolekcji znalazły się już dopieszczone Amigi 500, 1200, CDTV, do tego emulowane PiMiga, Amiga Forever, czy właśnie omawiana The A500 Mini. Czym jest? Emulatorem zamkniętym w zgrabnej obudowie, z myszką, padem, ciekawymi pomysłami (jak licencjonowane WHDLoad) i otwartością systemu na różne 'ulepszenia'. Jak widać sama nazwa 'Amiga' była już zbyt droga lub nieosiągalna, stąd The A500...

    Podobnie jak w przypadku podobnych inkarnacji sprzętów 'retro' - aby zagrać w inne gry, obejrzeć dema (dla mnie to esencja Amigi) czy uruchomić program wystarczy włożyć pendrive z plikiem ADF (czyli obraz dyskietki Amigi) lub odpowiednio spreparowanym .lha (czyli skompresowane dane, lha był charakterystyczny dla Amigi, chociaż dostępny i na PC...) i można szaleć.

    Ah - ważna sprawa! Warto zaktualizować system! Wersja 1.1.1 umożliwia uruchamianie programów zawartych w plikach ADF (oraz wiele innych możliwości) - https://retrogames.biz/support/thea500-mini/upgrade/, co w poprzedniej wersji firmware takie oczywiste nie było.

    Pokrótce chciałem dzisiaj omówić kilka zestawów, które zawierają już w sobie praktycznie całe dostępne oprogramowanie. 

Dwa główne zestawy to:

- Aminimiga - https://www.aminimiga.com/

- AGS - Amiga game selector - https://www.facebook.com/groups/1144009169831106

    Pierwszy zawiera w sobie drugi, czyli Aminimiga zawiera w sobie AGS, Tym sposobem Aminimiga może pochwalić się zbiorem 3700 gier, 872 programów demonstracyjnych (to w ramach pakietu AGS), do tego około 36 000 modułów z muzyką Amigową oraz około 55 000 SID'ów z muzyką z Commodore 64. Jakby tego było komuś mało, bo mamy również pokaźny zbiór player'ów (czyli programów do odtwarzania muzyki) oraz programy do grafiki jak Deluxe Paint, Scala czy inne. Jest tego wszystkiego na lata... 

    AGS w momencie rozpoczynania pisania artykułu był w wersji 1.5, dziś (2023-04-30) jest to już wersja 2.0. Autor wykonał naprawdę kawał świetnej roboty - każda gra wsparta jest specjalną konfiguracją, aby działała na The A500 Mini w najlepszy możliwy sposób, zrzutami ekranów tytułowych i z gry, do tego zdjęcie pudełka. Chwilowo nie mogę się do niej 'dobrać', z powodu wyjazdu, ale gdy tylko wrócę zacznę testy.

    Kolejna opcja to Pandory - https://github.com/TeamPandory/pandory500/releases. To jest z kolei implementacja RetroArch na A500 Mini - czyli pakiet emulatorów umożliwiających granie w gry od Atari 2600 po Sega Megadrive, PSP, PSX oraz wiele innych.

    To jest właśnie to co lubię w tych sprzętach - gmeranie, kombinowanie, wyciskanie ostatnich soków z nich! Nie wiem dlaczego, ale mogę spędzać dziesiątki godzin na przygotowywaniu zestawów, tapet, konfiguracji - nie muszę nawet grać, bo i tak nie ma na to czasu :D

Poniżej zrzuty ekranów Aminimiga:




Amiga Game Selector (AGS), jeszcze w wersji 1.5:


Na koniec Pandory:






Niestety na szybko, ale wolę wrzucić post, niż czekać kolejny tydzień, miesiąc...

niedziela, 4 grudnia 2022

Kiedy stare spotyka nowe...

    A to stare gra niesamowicie na tyle, że zaczynasz się wzruszać. I zastanawiać nad tym, jak u nas w kraju było wszystko zacofane, skoro w 1991 USA dostały Commodore CDTV a ja  tamtym czasie jeszcze cieszyłem się Atari 65XE...




sobota, 15 października 2022

Kopalnia Bajtów + koncert KATOD'a w Rybniku

W sobotę 24 września miałem przyjemność wybrać się na Kopalnię Bajtów w Rybniku - retro party, pogadać z ludźmi, poznać osoby znane do tej pory z grup FB, pograć trochę na starych sprzętach. Przyznam, że tym razem przy joysticku siedziałem tylko przez chwilę, spędziłem większość czasu na rozmowach, wymianie opinii, doświadczeń i rozmowach 'o dupie Maryni'.

Zacznijmy od tego, że miejscówka jest niesamowita - otoczenie wokół Szybu Ignacy zostało kompletnie odnowione, przebudowane - wygląda okazale. Oprócz wystaw stałych (jak na przykład wyposażenie kopalni, strefa edukacyjna) znalazło się również miejsce na sale przeznaczone na inne atrakcje. Tym razem - od Ponga do Amigi.



Przy tym stoliku spędziłem najwięcej czasu - dlaczego? O tym poniżej.



Młodzież, jak i pozostali uczestnicy bawili się bardzo dobrze, zorganizowanych zostało kilka konkursów. 

Ja jednak przykuty zostałem do stanowisk w kącie sali. Dlaczego? Po pierwsze, świetnie mi się rozmawiało z właścicielami tych sprzętów. Piękne C128 oraz 'dopakowane' Atari 65XE wabiły niecnie. Atari przywitało mnie (a właściwie jego właściciel na nim prezentował) teledysk Sabaton odtworzony na VBXE - wyglądało i brzmiało to niesamowicie! Atari miało w sobie Ultimate 1mb, VBXE, Stereo, Rapidusa - sprzęt zadziwiał możliwościami mając tyle dobra na pokładzie.



Na C128 opad szczęki spowodowały Mapy Google generowane na żywo, dzięki dostępowi do internetu. No nie powiem - zobaczyć własny dom w tej palecie barw, nieźle się zdziwiłem. 

I właśnie to jest w tym świetne - łączenie nowych technologii ze starymi - mimo tego, że wielokrotnie (prawie zawsze?) jest to sztuka dla sztuki. Ale czyż właśnie nie na tym polega demoscena?



Kultowy Vectrex (moje takie marzenie... Trzeba było kupować jak były w 'ludzkich' cenach) dostał kilka lat temu nową grę - Vector Patrol, czyli klon Moon patrol. Jest jakaś magia w tych obrazach widzianych na takim monitorze - ja jestem zauroczony.


Wisienką na torcie był koncert KATOD'a - grającego muzykę elektroniczną inspirowaną grami. Nie powiem, byłem pod wrażeniem. Nastał wieczór, kolory, dźwięk, klimat sączył się przez ponad godzinę. Sceneria dodawała +10 to nastroju. KATOD jest multiinstrumentalistą, część z instrumentów na których gra zbudował sam, podziwiam go za trwanie w tej, było nie było, niszy - nie każdy lubi dźwięk chiptune czy starych syntezatorów.







Po kupieniu płyty z autografem udałem się do domu, z wielką ochotą na powrót w przyszłym roku.


piątek, 29 października 2021

A cóż my to dziś mamy na tapecie...

Dzisiaj na tapet wskoczyły SDrive-MAX oraz pi1541. Zaczęły niedomagać i muszę się dowiedzieć czemu :( 

SDrive-MAX do Atari dostaje napięcie, ekran świeci, ale nie bootuje przy starcie - a akurat dotarło do mnie odświeżone Atari 65XE z rozszerzeniem pamięci - dem nie mogę oglądać, szkoda :/

pi1541 po zmianie karty SD (poprzednią złamałem zbyt mocno dociskając obudowę :( ) błędnie odczytuje pliki, Commodore się zawiesza. Spróbuję jednak najpierw na innym modelu, może to jednak komputer niedomaga.

Z jednej strony fajnie - jest co robić, z drugiej - oto druga, ta gorsza strona zabaw ze starym sprzętem - czasem godziny spędzone na analizie problemu i próbie naprawy...

 


czwartek, 8 kwietnia 2021

ZX-UNO - co, jak i na jakiej zasadzie. Czyli super hiper Turbo ULA ZX Spectrum.

Aloha!

Ostatnio nabyłem jak do tej pory najbardziej nietypową maszynę do grania/emulacji. ZX-UNO. Coś na bazie FPGA - Field-programmable gate array.

W czym rzecz, z czym to się je? Czego by nie mówić, na przykład RetroPie jest instalowane na Raspberry Pi OS. Czyli gdzieś tam w tle jest pewien 'opóźniacz', który pośredniczy w emulacji. W przypadku ZX-UNO nie ma o tym mowy. Ja akurat nie jestem purystą i na tyle, na ile gram na emulatorach - lag (czyli opóźnienie w reakcji na interakcję użytkownika) nie przeszkadza mi, albo go po prostu nie odczuwam.

Do ZX-UNO przekonało mnie na tę chwilę jednak co innego - ZX Spectrum i jego demoscena. Chciałem poza tym spróbować czegoś nowego. Uruchomienie go zajęło mi chwilę głównie z powodu mojego lenistwa oraz obaw przed spaleniem - nie wiedziałem dokładnie jaki nabyć zasilacz. Okazało się, że niepotrzebnie się martwiłem, ponieważ pasuje jakikolwiek, byle napięcie było około 5V i końcówka odpowiednia. Polaryzacją nie ma się co przejmować, płyta ZX-UNO V2 jest wyposażona w zabezpieczenie uniemożliwiające spalenie go w wypadku 'odwróconej' wtyczki. 

Sam sprzęt wygląda jak na zdjęciach poniżej, ja kupiłem go wraz z prostą obudową oraz kablem Audio-Video. Co ważne - klawiatura musi być w standardzie PS/2, obraz mamy po VGA, dźwięk po jack'u stereo. Joysticki w standardzie Kempston (czyli standardowy dla Atari i Commodore DB-9). 

Oprogramowanie musi znaleźć się na karcie SD, ważne aby był tam ESXDOS - http://www.esxdos.org/index.html oraz pliki dla danej platformy.






Pierwsze uruchomienie wykazało, że jako domyślny został wybrany core Commodore 64. Ale działa!


Dużo ciekawych opcji kryje się w konfiguracji (wywoływanej klawiszem F2 przy starcie ZX-UNO) - testowanie pamięci, dźwięku, opcje uruchamiania, wybór zainstalowanych modułów 'Core', kolejność startowania, typy sprzętów, itp., itd.



Poniżej, na zakładce ROMs, wybieramy typ ZX Spectrum jaki ma się nam uruchomić - Pentagon 128? Proszę bardzo. ZX Spectrum +2? Bez problemu.


Tu możemy zaktualizować ESXDOS, BIOS ZX-UNO oraz nasze 'core'.


Jaki system ma wystartować wybieramy na zakładce Boot.


Układ klawiatury, typ Joysticka czy ustawienia wyjścia Video na zakładce Advanced.



Przy starcie ESC Please select boot machine:


W przypadku ZX Spectrum (jak na mój stan wiedzy i jak to rozumiem) automatycznie emulowany jest najlepszy możliwie sprzęt, jeżeli jest włączony w parametrach (New G. modes włączyłem) - czyli ZX Spectrum 128K z interfejsem Turbosound oraz układem ULAPlus.

Po uruchomieniu wystarczy wybrać Ctrl+Alt+F5 i mamy możliwość przeglądania plików na karcie SD. Można się zabrać do spijania śmietanki!

Demo Mescaline synesthesia



Demo Aeon













Demo Ahh. The tape loading era!




Demo Your song is quiet, pt2





W samym ZX-UNO fajne jest to, że wspiera wszelkie nowe pomysły realizowane na ZX-Spectrum. ULA Plus powoduje delikatny opad szczęki.















Można też na przykład sprawdzić najnowsze demo z Revision 2021 chwilę po publikacji :)












Nie mówiąc już o ostatnich grach wydanych na ZX Spectrum:



SubCart do Atari 65/130XE, 600/800XL - potęga jednego carta

Powitać! Pora wracać do pisania, skoro wakacje się skończyły, sportu i spacerów trochę mniej (ale ciągle listopadowy Hyrox przede mną). Tym ...