Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konsole do gier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konsole do gier. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 lutego 2025

Wii U - homebrew - kontynuacja. No i Mario Party :D

Dzień dobry.

    Sprawdziłem sobie i od ostatniego wpisu o WiiU minął dokładnie rok. No pięknie, bo w sumie przez ten czas nie uruchamiałem już ponownie tej konsoli. Szkoda, ale czasu nie oszukam - nie ma go na tyle, żeby zająć się wszystkim. Jako że na Switch uwielbiamy z córką grać wspólnie w Mario Party, pomyślałem, że jest to też dobra okazja do pokazania jej wersji tej gry na inne konsole Nintendo, stąd szybki zakup Mario Party na WiiU. Zabawa jak zwykle świetna, nic odkrywczego, ale jak to zwykle Nintendo, jakieś tam swoje sztuczki z wykorzystaniem konkretnego modelu konsoli wykorzystali - na przykład Bowser za kratkami na ekranie tabletopada (padleta?), podczas gdy główna gra rozgrywa się na ekranie telewizora. Tak dla pełnej jasności - gramy kontrolerami znanymi z Wii - czyli Wiilotami.


    Był to dobry powód do odświeżenia pamięci w zakresie uruchamiania aplikacji Homewbrew, bo powiem szczerze - zapomniałem...

    Dla przypomnienia i rozszerzenia artykułu https://cezarowy.blogspot.com/2024/02/wii-u-demoscena-i-aplikacje-homebrew.html:

- nie zmieniałem Tiramisu na Aroma - pozostałem przy tym co zostało wgrane

- hack uruchamiamy wchodząc w Health and Safety

- programy możemy instalować uruchamiając Mii Maker, później WUPInstaller GX2, które to znajdują się na karcie pamięci włożonej do WiiU, w katalogu SD:\Install

- gdy już wejdziemy do WUPInstaller, możemy wybrać programy do zainstalowania z karty SD (w moim przypadku) na pendrive/dysk podłączony do WiiU przez USB, KTÓREGO ZAWARTOŚCI NIE DA SIĘ ODCZYTAĆ NA PC, a który trzeba wcześniej sformatować z poziomu WiiU

- pomocne są programy WiiUUSBHelper oraz WiiUDownloader na PC oraz NUSspli na WiiU (które zastępuje zamknięty sklep Nintendo eShop)








poniedziałek, 18 listopada 2024

Ciekawostka - konsola digiBlast

 Dzień dobry.

    Ostatnio pojawiła się możliwość zakupu konsoli (albo czegoś w tym stylu tak prawdę mówiąc) o nazwie digiBlast. Wydana w 2005 roku celowała w rynek konsol przenośnych już podzielony na Playstation Portable od Sony i Nintendo Dual Screen. Reklamowana nie tylko jako konsola, ale też urządzenie do odtwarzania filmów i MP3, ale z kuriozalnym podejściem - MP3 po zakupie dodatkowego modułu, filmy wyłącznie na cartridge'ach - większość (jeżeli nie wszystkie) to seriale dla dzieci, upakowane po trzy na jednym module. Była też możliwość (poprzez kolejną przystawkę podpinaną w inny port) podłączenia do telewizora. Czyli wszystko to co robiła PSP bez żadnych dodatków, przy okazji mając nieporównywalnie lepszy ekran. Może i cena wyższa, ale bez kompromisów i z ogromną bazą gier i wsparcia deweloperów. Bo na digiBlast wyszło w sumie... 21 gier i 10 cartów z filmami... Że jest to żałosne, to mało powiedziane. Mając w takim razie dwie gry i trzy filmy mam 15% kolekcji :D



Konsola podczas uruchamiania wyświetla obraz... Konsoli podczas uruchamiania...


W zależności od włożonego cartridge mamy logo video lub game.



Gry jakieś są, mam nawet składankę gier Atari, ale przy tej rozdzielczości i jakości ekranu nie sprawia to zbyt dużej przyjemności. Dziwne są również te górne przyciski L/R - nie mam żadnej gry, która ich używa, ale spodziewam się, że używanie ich nie jest jakoś specjalnie funkcjonalne.


Reasumując - jest, działa. Ale nie ma żadnych wątpliwości co do powodów porażki tej konsoli.

czwartek, 14 listopada 2024

Sega Saturn in da haus! Sega does what Nintendon't!

Powitać!

    Wzbraniałem się przed tą konsolą. Nawet na liście założeń co do kolekcji zapisałem sobie: "Jak najmniej konsol z napędem CD, bo lasery się psują". Dobrze jednak czasem zmienić zdanie! Co ciekawe, na forum Atari jedna osoba wrzuciła post o sprzedaży Sega Saturn z padem i kilkoma grami. Przerobioną chipem aby czytała 'piraty'. Nie, że jakoś mi to potrzebne, ale moja dekadencka dusza się ucieszyła :D

    Cóż tu dużo mówić - uruchomienie Sega Rally Championship wywołało banana na twarzy. Czuć magię automatów i tych gier, które wtedy były dużo lepsze niż komputerowe. Konsolowe zresztą też. Płyty Model X (Rally Championship wyszło akurat na Model 2) zamiatały rynkiem i wywoływały opad szczęki dzięki grom 3D. Następca Sega Megadrive/Genesis trochę namieszał, bo nie miał być konsolą 3D, a bardziej 2D, ale wyszło jak wyszło - cała historia jest świetnie opisana w książce "Wojny konsolowe", do której to lektury zachęcam, mimo czasem krytycznych opinii.



    Będąc u rodziców przy okazji sprawdzenia zbiorów telewizorów CRT przed kolejnym zlotem retro wziąłem ją ze sobą i chwilę pograłem w Resident Evil oraz Virtua Fighter 2 - trochę się wspomnienia odpaliły.



Reasumując - warto!

wtorek, 20 lutego 2024

Wii U - demoscena i aplikacje homebrew

Dzień dobry.

    Dzisiaj o konsoli, która była ciekawym wynalazkiem Nintendo, aczkolwiek nie do końca udanym - Wii U. 

    Dwa razy większa moc od Wii, kilka razy więcej pamięci RAM, kontroler zintegrowany z ekranem umożliwiający przeniesienie gry z TV na niego (bo akurat komuś się zachciało oglądać), wewnętrzna pamięć Flash, porty USB, pełna kompatybilność z Wii, jego rekwizytami, kontrolerami, pierwsza konsola Nintendo wspierająca połączenie HDMI, itp. teoretycznie wróżyła sukces, jednak coś 'nie zaskoczyło'. Mimo tego, że biblioteka tytułów wyszła poza 'ogródek' Nintendo, to w sumie tytułów dostępnych WYŁĄCZNIE na tej platformie było niewiele - Mario Party 10, Xenoblade Chronicles X, Kirby and the Rainbow Curse oraz kilka innych. Marnie, jak na następcę Wii, gdzie aż roiło się od nietypowych, specyficznych gier. Niby kompatybilność z Wii zapewniała godziny zabaw w lepszej oprawie, ale... To jednak nie to, czego się ludzie spodziewali. A był potencjał, bo dość powiedzieć, że pad sam w sobie był rewolucyjny i możliwość błyskawicznego przeniesienia obrazu z TV na pad była czymś świeżym. Inna sprawa, że nie działała do końca perfekcyjnie głównie ze względu na niewielką odległość od konsoli, aby nie zrywało połączenia. 
    
    Nic to - jak było, tak było. Aby ostatecznie zerwać z systemem - zamknięto również eShop, odcinając ludzi od możliwości zakupu gier i dodatków. Szkoda, ale nie jest tak, że konsola jest martwa, bo ciągle jest ciekawym elementem w kolekcji. Do tego - ja mam jakąś słabość do ich konsol. Są po prostu urocze!

W moim posiadaniu jest Premium Pack z 32GB Flash na pokładzie. Miło.



Kilka gier gwarantuje zabawę, ale nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował trochę 'złamać system'. Co jest nawet zalecane, aby zrobić backup pamięci NAND w razie awarii systemu. A do tego wypróbować gry na Wii U, Wii a nawet Gamecube.

Wszystko jest pięknie opisane na https://wiiu.hacks.guide/#/. Potrzebujemy kartę SD (lub micro z adapterem) i Wii U połączoną do WiFi.

Aby zacząć wystarczy wejść na komputerze na stronę https://tiramisu.foryour.cafe/ i przycisnąć duży przycisk Download Tiramisu. Zostanie pobrane Environment Loader wraz z NAND Dumper oraz innymi potrzebnymi plikami.

Dodatkowy plik jakiego potrzebujemy to 01_sigpatches.rpx, który dostępny jest na stronie https://github.com/marco-calautti/SigpatchesModuleWiiU/releases

Tiramisu trzeba rozpakować do głównego folderu na karcie pamięci, a plik
01_sigpatches.rpx do /wiiu/environments/tiramisu/modules/setup




Wkładamy kartę SD to konsoli, uruchamiamy system.


Wchodzimy następnie przez przeglądarkę na stronę wiiuexploit.xyz (czyli potrzebujemy połączenia z internetem).



Wciskamy Run Exploit! i przytrzymujemy przycisk B.




W razie niepowodzenia (tak czy siak, przy już jednak starszych systemach) trzeba zrobić kopię pamięci NAND konsoli. Do tego służy nanddumper - tę opcję musimy wybrać. Pamiętajcie, że wielkość karty, na którą robicie kopię musi być większa od pojemności pamięci konsoli - u mnie więcej niż 32 GB.





Uzbrajamy się w cierpliwość! U mnie z pamięcią NAND 32GB kopia trwała kilka godzin (bliżej 4, ale nie czekałem do końca i po prostu poszedłem spać). Wyjmujemy kartę z WiiU, podłączamy (przejściówką, adapterem USB czy jakkolwiek) do komputera i przenosimy w bezpieczne miejsce pliki, które znalazły się na karcie. Teraz zabieramy się do faktycznej instalacji Homebrew Launchera.

Podobnie jak poprzednio wchodzimy na stronę wiiuexploit.xyz, wciskamy Run exploit!, tym razem jednak przytrzymujemy X.



Wybieramy 'installer'.



Teraz cała sprawa w tym, że PayloadLoader instaluje się 'w tle' Health and Safety Information', to z jego poziomu będziemy uruchamiać nasze Homebrew.

Bla, bla, 'Install'




Konsola uruchomi się ponownie, teraz już spokojnie możemy wejść w 'Health and Safety Information' 


I zobaczymy taki oto ekran. Który jest prawidłową reakcją systemu. Usuniemy go w kolejnym poście.


Ja, jako że jestem jednak jakoś tak ostrożny, wybrałem jak Boot Selector Wii U Menu.


Jak widać Homebrew Launcher jest zainstalowany...


Uruchamiamy go z poziomu ikon Miiverse.


Na stronie https://github.com/fortheusers/hb-appstore/releases/tag/v2.3.2 jest plik wiiu-extracttosd.zip, który trzeba zgrać na kartę SD, aby mieć dostęp do Homebrew Appstore, w którym mamy dostęp  do aplikacji stworzonych na Wii U.

O uruchamianiu innych w następnym poście.

Inna sprawa, że gdy zaczynałem pisać posta było Tiramisu, teraz jest już Aroma... Trzeba będzie zacząć od początku :D

środa, 1 listopada 2023

Książkowo - Konsole do gier 2.0 - już u mnie :D

Ooooooo, jakże dobrze z rana odebrać taką paczkę!

Wpadła mi w ręce kolejna książka, którą zakupiłem w przedsprzedaży. Nie zawiodłem się, mimo podobieństw do innych, ma w sobie coś, co nie pozwala mi się od niej oderwać. Autor - Evan Amos zebrał ogromną kolekcję konsol aby zrobić im profesjonalne zdjęcia. Taka konsolowa sesja zdjęciowa. Co ciekawe - czasem rozbierana :D

Pięknie wydana, z fakturą na okładce, dotarła zapakowana wzorowo. Uwielbiam książki, ta wyłącznie potwierdziła, że wybrałem dobrą pasję. Zarówno książkową jak i konsolową. Jak widać, można się zachwycać i połączeniem elektroniki z plastikiem ;)


Jak widzicie poniżej, album został podzielony na generacje konsol, od najwcześniejszych aż po (czym wyróżnia się nasze polskie wydanie 2.0) ostatnie Playstation i Xbox.



Jestem szczerze zauroczony tymi zdjęciami, są zrobione w najlepszy możliwy sposób, bez kompromisów, profesjonalnie. Autor wyszedł od potrzeby ubarwienia wpisów w Wikipedii, a skończył na fantastycznym albumie wypełnionym cyfrowym dobrem.

Jak poniżej, kilka zdjęć (mam nadzieję, że nie naruszam praw autorskich), dla zachęty do kupna. Playstation, pady do konsol, 3DS, wszystko wszystko, wszystko!






Kupować, oglądać, nie marudzić! Wracam do czytania.

Commodore Plus/4 - ciekawy pomysł, ciekawy komputer

Dzień dobry! Jakiś czas temu trafił do mnie kolejny komputer ze ‘stajni’ Commodore - Plus/4. Miałem ochotę go mieć w kolekcji już od dawna, ...