Dzień dobry!
Jakiś czas temu trafił do mnie kolejny komputer ze ‘stajni’ Commodore - Plus/4. Miałem ochotę go mieć w kolekcji już od dawna, nigdy jednak nie składało się, żeby go pozyskać w jakiejś dobrej cenie albo z historią, która nie kończy się na kliknięciu na jednej z platform zakupowych. Tak to każdy potrafi ;)
Warto być cierpliwym, opowiadać o swoich pasjach, robić prezentacje dla ludzi - jak się okazuje, to może zaprocentować. Pojawił się bowiem znajomy znajomego, który dowiedział się, że zbiera takie starsze sprzęty i mogę się nimi dobrze zająć. Nie mylił się! Komputer miał co prawda spalony procesor, ale nie takie maszyny ludzie reanimują, czego podjął się jeden z moich kolegów.
W skrócie, bo szczegóły każdy może doczytać w innych miejscach w sieci - to taki pomysł Commodore na próbę podboju rynku biznesowego. W opozycji do Commodore 64, Plus/4 nie miał sprzętowych sprite’ów, SID’a, inne porty magnetofonu i joysticków, nie był kompatybilny z linią C64, ale za to z linią 264 i miał wbudowane w ROM trzy (no, niby cztery) programy - edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny oraz bazę danych. Do tego nowsza, rozszerzona wersja BASIC i dodatkowe, bardziej barwne tryby graficzne. No nie powiem, jak na tamte czasy podejście niestandardowe.
Demoscena (w tym mój kolega ze studiów - Carrion) potrafią z niego wyciągnąć co tylko się da. Działają z nim takie wynalazki jak SideKick64 z przejściówką oraz pi1541, także nie trzeba być zdanym wyłącznie na magnetofon.
Komputer w pełnym pakiecie z dwoma pudełkami - jedno na główny komputer, a drugie na resztę pakietu - magnetofon. Jak dla mnie - piękny! Szczególnie ta strefa kursorów mi się podoba plus ‘grill’ na górze.
Wraz z pełną dokumentacją,
Oraz kursem BASIC i kilkoma oryginalnymi grami na kasetach. Tak - działają, wgrywają się!
Magnetofon w pudełku - jak nowy.
By przejść do innych - klawisz C= wraz z C, później tw (od To Word), z kolei tc (To Calculator) lub tf (to File Manager). Reklamowano go jako posiadającego edytor graficzny, ale to bardziej takie bardzo proste wykresy tekstowe w arkuszu kalkulacyjnym.
Dodatkową ciekawostką jest tryb ha - podział ekranu na dwie strefy, na górze edytor tekstu, na dole arkusz kalkulacyjny. Split screen w 1984 roku! Wow!
Komputer w działaniu, jeszcze przed czyszczeniem. W ogóle zdjęcie jakieś taki ciemne wyszło :/
Mimo tego, że komputer prezentuje się świetnie to niestety jestem pewien, że był nietrafionym prezentem dla jakiegoś dziecka i przedstawicielem ‘Klanu nietypowych’ w Bajtku…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz