czwartek, 18 marca 2021

Atari - zapisywanie danych na wirtualnej dyskietce

Dzień dobry. 

W poprzednim poście podpięliśmy stworzoną dyskietkę i odczytaliśmy z niej dane. Aby było trudniej były to dane zapisane w języku programowania BASIC (dinozaury pamiętają).

Teraz kolejny krok - przepisaliśmy sobie jakiś program z gazety. Mozolnie wklepywaliśmy teksty linijka po linijce przez godzinę, dwie, cztery... Dla wyjaśnienia młodszym - kiedyś były takie periodyki jak Bajtek, Komputer, IKS, Tajemnice Atari, C&A i wiele innych. Internetu nie było (sic!), więc trzeba było sobie radzić inaczej, jeżeli chciałeś się nauczyć programować. Teraz jest dużo łatwiej, ale ciągle, jeżeli chcesz jakoś zapisać to co zrobiłeś w BASIC'u czy innym języku - dobrze mieć gdzie. W emulatorze Altirra i taka funkcja oczywiście istnieje. Przez stworzenie obrazu dyskietki.

Aby to zrobić musimy w menu File odłączyć wszystkie dyski przez File -> Detach Disk -> All.


Później wybieramy opcję Disk Drives,


I tam jest taka mała strzałka 'w prawo' - czyli Play na magnetofonie ;)


New disk...


Dla spokoju ducha możemy wybrać DOS2.0/2.5


Save disk as...


Podajemy nazwę pliku pod jakim zostanie zapisany obraz naszej dyskietki na dysku, rozszerzenie .atr zostanie nadane automatycznie.


I teraz tak... Nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale tak umiałem i działa, także uważam, że operacja zakończyła się sukcesem. Podpiąłem dyskietkę z wymienionej wcześniej strony z programami z Bajtka jako dysk D1, moją nową dyskietkę jako D2. Shift+F5 (Cold Boot, czyli pełen restart komputera) i Atari wystartowało z dyskietki, na której były pliki z DOS. Następnie H - WRITE DOS FILES, po czym wybrałem dyskietkę D2. Później mogłem już z niej uruchomić komputer. Inna sprawa, że tylko do zapisu pliku w BASIC pliki startowe DOS nie są potrzebne, ale mam komplet i jest z czego wystartować. 


Mała korekta poprzedniego artykułu, jako że się uczę ciągle - można wybrać opcję System -> Internal BASIC (Boot Without Option Key) i wtedy system uruchomi się po prostu z poziomu BASIC. Czyli w sumie nie musiałem zgrywać plików DOS'a ;)

Wpisałem program, aby go zapisać na mojej stworzonej dyskietce wydałem komendę SAVE "D1:DLIST.BAS".


Można bezpiecznie uruchomić :)

poniedziałek, 8 marca 2021

Atari 65XE/800 XL - podstawy podstaw

Taaaaaa... 

Blog 'wisi'. 

Jakoś tak mnóstwo zajęć wokół, a do tego w temacie Smart Home zrobiłem to na czym mi zależało, a nawet dużo więcej. O tym kilka zdań jeszcze napiszę, ale na razie priorytetem na ten rok jest wykorzystanie sprzętów retro, które mam w domu. Atari, Commodore, ZX Spectrum, Amiga... Sega Mega Drive, SNES, Neo Geo, PSP, PS Vita, Game Boy Advance, jak i wiele innych czekają na odkrycie ich tajemnic. A często nawet podstaw. 

Do tego dopadła mnie jedna myśl - "Jeżeli wymrą takie dinozaury jak ja i moi koledzy - kto i skąd dowie się jak obsłużyć te sprzęty, na których się wychowaliśmy? Skąd dowiedzą się jak uruchomić grę, jak wczytać program w BASIC'u, jak użyć stacji dysków?". Często barierą nie jest programowanie efektów demoscenowych w assemblerze, a przełamanie tego pierwszego momentu kontaktu. Bo niestety po tym czasem ten sprzęt ląduje w śmietniku. A szkoda, bo to jednak kawał historii informatyki.

Zacznę więc pisać właśnie o tym. O tych moich bojach z uruchamianiem starych ośmio- i szesnasto-bitowych komputerów. Informacji jest wiele, w różnych językach, kolejne subiektywne wpisy jednak chyba nikomu nie zaszkodzą ;) 

Strona najbliższa mojemu sercu to http://atarionline.pl/. Podziwiam dążenie kolegi Kaz'a do zachowania pełnego dziedzictwa komputerów marki Atari, inicjowanie nowych aktywności, inspirowanie ludzi.

Jednym właśnie z takich zainspirowanych jest Amarok - przepisał WSZYSTKIE programy zawarte w Bajtkach związane z Atari. Dla wiadomości młodszych - Bajtek był jednym z pierwszych pism w Polsce traktującym o komputerach osobistych.

Nowoczesne spotkało starsze i mamy teraz wszystkie je zebrane na gitlabie:
 

Bezpośredni link to wszystkich zarchiwizowanych listingów jest tutaj:

Ściągnałem, rozpakowałem. Moim (jak zapewne i wielu innych osób również) ulubionym emulatorem Atari 65XE/800XL/130XE jest Altirra - http://www.virtualdub.org/altirra.html. Powiązałem sobie pliki .atr z tym emulatorem pod Windows i można szaleć. Wziąłem na tapet Bajtek 1987/1 i program Nessie. Taka prosta 'strzelanka'. Po uruchomieniu bajtek_1981_1.atr ukazał mi się ekran jak poniżej. 


Po wybraniu A i naciśnięciu dwa razy Enter dostałem spis plików na dyskietce:


Jednak bezpośrednio z poziomu DOS ich nie załaduję - są to pliki w BASIC. Musimy wyjść z DOS i uruchomić interpreter BASIC:


System się przeładuje, ale teraz po wybraniu B - RUN CARTRIDGE wejdziemy do BASIC i możemy załadować widoczny wcześniej plik poprzez LOAD "D:NESSIE.BAS".


Poprzez LIST (skrót L.) możemy zobaczyć jak wygląda program:


A RUN uruchomi go.


Można grać. Pozostało wiele programów do sprawdzenia...

Jak na przykład Stary Dom!


Dobranoc. Wraca ochota do pisania :)

środa, 4 listopada 2020

Konsole - Playstaton 3 i Move

Aloha!

Pogoda robi się jesienna, wirus nie odpuszcza, nauka znowu zdalna... Coś z dziećmi trzeba robić. Akurat nie jestem zdania, że gry to jedyne wyjście (sam osobiście uwielbiam książki, kombinowanie przy Smart Home, blogu, muzykę, bieganie, etc.), ale przecież po to mam 40 konsol, aby czasem na nich w coś zagrać. A do tego - czasem zdarzają się gry w których ostro trzeba się spocić albo zaangażować bardziej niż leżąc na kanapie z padem w rękach. Do tego właśnie przydaje się kontroler Move do PlayStation 3. A w przypadku PlayStation 4 też jest używany, jeżeli jesteście posiadaczami PSVR, czyli gogli VR.

Na jakiej zasadzie działają? Potrzebna jest kamera, która śledzi ruchy kolorowych czujników na czubku kontrolerów Move - przykrywa je taka śmieszna okrągła gumowa kulka. Tylko tyle i aż tyle. Dość dokładne, nie sprawia problemów.


Poniżej kilka przykładów gier, dedykowane są raczej dzieciom, chociaż nie wyłącznie. Mamy tutaj na przykład dwie części Start the Party (z nieśmiertelnym Krzysztofem Ibiszem jako prowadzącym), w które moje dzieci uwielbiają grać - dużo ruchu, szaleństwa, współzawodnictwa - naprawdę fajna zabawa.

Jest kilka 'celowników', machania mieczem, zabaw w naśladowanie postaci, można się nieźle wkręcić. Cyfrowo mam zakupione dwie części Sports Champions, które pozwalają zagrać w Ping Ponga, siatkówkę, disc golf, łucznictwo, golf, box, narciarstwo, tenis.


Mnie osobiście dobrze grało się w The Shoot, kilka części ikonicznego House of the Dead oraz dzięki Move udało mi się przejść jeden bardzo trudny dla mnie moment w Killzone 3, po tym już prosta droga do platyny ;) Child of Eden na projektorze 3D również sprawia świetne wrażenie, taka gra-doznanie.


Z córką ostatnio siedzimy nad Wędrówkami dinozaurów i poznajemy stworzenia, które kroczyły po naszej planecie miliony lat temu. Tutaj jest potrzebna dodatkowo książka zwana Wonderbook, która posiada specjalnie nadrukowane znaki, które rozpoznaje kamera. Dzięki nim na ekranie książka magicznie ożywa, serwując dzieciom obcowanie z interaktywną zabawą.



poniedziałek, 26 października 2020

Konsole - Videomaster i Binatone w kolekcji. To już prawdziwa historia.

Powitać.

W pewnym momencie 'wzięło' mnie na zakup starej konsoli. Naprawdę starej. Tak starej jak ja ;)

W sumie udało mi się kupić dwie, pochodzące z 1976 roku. W roku, w którym w Polsce mieliśmy podwyżki cen mięsa, masła, serów, wprowadzono reglamentację cukru, w studiu telewizyjnym wystąpiła ABBA i pojawił się pierwszy odcinek serialu '07 zgłoś się' - 'oni' sobie już grali. Oni w UK, bo stamtąd pochodzą dwie konsole do gier, które posiadam.

Pierwsza to Videomaster Superscore. O niej ciężko nawet znaleźć informacje w Wikipedii ;)



Więcej informacji mamy tutaj: http://www.computinghistory.org.uk/det/5394/Videomaster-Superscore/. Z tego co widzę, mój egzemplarz jest nawet lepiej zachowany niż na stronie tego muzeum.

Cóż to jest za twór? Na fali popularności wszelkiej możliwej maści Pong'ów i ich iteracji powstało i kilka konsol od brytyjskiej firmy Videomaster. Wydali minimum 15 różnych iteracji takich systemów, mniej lub bardziej 'stacjonarnych'. 

Ten konkretny model VM-8 został wypuszczony na rynek w 1976 roku, sprzedawany w kilku wariantach. Można było go kupić już złożonego (40 GBP), albo podjąć się samodzielnego montażu (wtedy 24.95 GBP). Konsolę można było kupić w wersji Superscore (sama konsola), Superscore Plus (wraz z pistoletem świetlnym) i Compendium (który zawierał też zasilacz, pudło do przenoszenia zestawu i dodatkowy 'pad' dla drugiego gracza, aby nie musiał dyszeć nam z ekscytacji przy naszym ramieniu). 

Nie wiem czy zauważyliście, że konsola ma wbudowane w nią od razu potencjometry, którymi sterujemy - na dole po lewej i prawej stronie. W ogóle muszę powiedzieć, że wygląd i użyteczność tej konsoli jest dla mnie małym dziełem sztuki, z kilku powodów:
- była przenośna
- zasilana bateriami - co prawda sześcioma R14, ale jednak
- podłączana do TV
- można było bez żadnych dodatków grać z rodzeństwem lub kolegą
- można podłączyć zasilacz

Wierzcie mi lub nie, ale naprawdę przyjemnie mi się grało z synem. Do wyboru mamy trzy gry dla dwojga:
- piłka nożna ;)
- tenis
- squash
oraz jedną solo.

Możemy również wybrać 'poziom trudności' - większa lub mniejsza rakietka.

Cytując stronę http://www.pong-story.com/vm8.htm - pozwalam sobie wrzucić kilka zdjęć:






Poniżej już moje zdjęcia konsoli:




I gier w akcji.



Jak widać na CRT wygląda to OK, na LCD już jest kiepsko, ale muszę nad nią trochę popracować (czytaj - dać specom do serwisu) i może będzie lepiej. Oraz zakupić zasilacz, bo te baterie to zmora teraz (całe szczęście, że latarnie od Roomby działają na te same).

Kolejną jest Binatone Colour TV Game MK 6 - to już poważna konsola, prawie stacjonarna ;)

Możemy tutaj zagrać również w sześć gier, jeżeli mamy pistolet. Jeżeli nie - ponownie tylko cztery ;) W sumie identyczne jak w Videomaster, ale tutaj kolorowe.

Jak widać - wtedy wszystkie one oparte były na podobnych chipach - General Instrument AY-3-8500 (opracowano ponad 200 różnych konsol na jego podstawie!) oraz jego kolejnej wersji AY-3-8610. Korzystali z nich jak widać różni producenci. O nią muszę zadbać jeszcze bardziej, bo mam problem z jednym elementem.








sobota, 17 października 2020

Konsole - Playstation Classic

Dzieńdobrywieczór. Bo już mi się myli czasem ;)

Skoro mniej więcej skończyłem konfigurację Home Assistant (http://cezarowy.blogspot.com/2020/09/home-assistant-moje-repozytorium.html), sezon biegowy na finiszu, szkoły jeszcze nie są zamknięte - można wrócić do innego hobby - konsole, stare komputery...

Dzisiaj o Playstation Classic, czyli specjalnym, nowym wydaniu starego 'Szaraka'. Opinia moja, subiektywna, nikt nie musi się z nią zgadzać ;)

Sam nie wiem do końca co myśleć o nowoczesnych reedycjach starszych konsol. Z jednej strony to fajny zwyczaj, ale z drugiej - wykonanie często pozostawia wiele do życzenia. Dobór gier jest zawsze kwestią dyskusyjną (bo jeden to by chciał same legendy a drugi coś mniej znanego, bo nie grał w nie).

PlayStation Classic w momencie premiery było takim właśnie tworem dość dziwnym. 

Jej wydaniu tej akurat towarzyszyło trochę kontrowersji, co przy startowej cenie 100$ było dla wielu nie do przyjęcia. Dla mnie również i dopiero przy 100 PLN uważam to za dobry zakup.

Głównymi problemami dla kupujących graczy były:
- cena - wymienione 100 dolarów
- dobór gier, ale to akurat jest kwestia dla każdego specyficzna. Ja bym na przykład chciał Vib Ribbon i PaRappa the Rapper, inni pewnie nie...
- wersje gier PAL a nie NTSC. To akurat jest kiepska decyzja, ponieważ oznaczało to 50Hz vs 60Hz, co przy wielu grach jest elementem dyskwalifikującym
- kiepskie menu
- brak analogów w padach
- brak dodatkowych opcji polepszenia grafiki. O ile w latach 90tych wszyscy grali na CRT, o tyle teraz nie, grafika 3D starzeje się szybciej i faktycznie mogli dodać kilka filtrów.

Jak to jednak w przypadku takich wynalazków - scena modderów tylko czeka na jakiekolwiek potknięcie ;) Od dawna są dostępne w sumie dwa wiodące 'systemy' odblokowujące dodatkowe możliwości konsoli oraz side-loading gier: Project Eris (wcześniej BleemSync) oraz AutoBleem. Osobiście uwielbiam wyciągać ze sprzętów 110% możliwości, dlatego prawie od razu po wyjęciu z pudełka dobrałem się do BleemSync (było to zanim zmienili nazwę na Project Eris). No i niestety prawie 'zbrickowałem' (czyli zepsułem podczas aktualizacji, wgrywania innego oprogramowania) szaraczka. Gdzieś backup starego systemu źle się zapisał, nie wgrał nowy - zaczęła mrugać czerwona dioda. Już myślałem, że zostałem z ładnym przyciskiem do papieru za 100 PLN, ale na szczęście udało się go uratować. 
Gdybyście potrzebowali:
'Turn the PSC on and while the LED is flashing red press and hold the Power and Open buttons for 5 seconds to get it out of this.'

Po tym dałem sobie spokój na kilka miesięcy :D Grałem w to co było. Niewiele niestety, ale Metal Gear, Grand Theft Auto czy Tekken 3 są jednak ciągle dość przyjemne.







Później spróbowałem AutoBleem, które nie zmienia kernela konsoli, po prostu uruchamia się w tle. I to dla mnie jest strzał w dziesiątkę. Jest możliwość uruchamiania 'kopii zapasowych', działa RetroArch (emulator starszych konsol jak Sega Mega Drive, NES, SNES, Atari 2600, itp.). Co prawda Project Eris umożliwia odblokowanie tylnego portu micro USB OTG, pozwoli to podłączyć na przykład dysk zewnętrzny, ale to co mam jest wystarczające. Może w jakiś zimowy wieczór zrobię więcej.


Naprawdę dobrze bawiłem się przy Spyro w nocy.




Przydatne linki:

Home Assistant, InfluxDB i Grafana. A jak mam wrzucić wykres do HA?

Dzień dobry. 

Kontynuując temat Grafana (Grafany? Nigdy nie wiem czy to powinienem odmieniać, raczej tak...) - prosty sposób na dorzucenie wykresu, zegara, itp. na interface Lovelace.

Po pierwsze primo, trzeba na Panelu wybrać Share:


Po drugie primo, przejść na zakładkę Embed i skopiować tekst 'w ciapkach':


Po trzecie primo, w ui-lovelace.yaml dodać:

      - type: iframe

        id: graf1

        url: http://192.168.1.133:8123/api/hassio_ingress/fp2s44paqPGdZR2V3M7Sr1vI5K0TQu9jH10omYz4w38/d-solo/AHwE-k5Gz/cezar_ha?orgId=1&from=1602835941663&to=1602922341663&panelId=9

        aspect_ratio: 65%

Po czwarte primo, efekt widoczny od razu!


Aktualizacja: najpierw trzeba przejść na zakładkę Grafan, inaczej będziemy mieli błąd autoryzacji :/ Pracuję nad tym.

Kod lada chwila będzie dostępny również na GitHub: http://cezarowy.blogspot.com/2020/09/home-assistant-moje-repozytorium.html. Tylko muszę sobie to wszystko poustawiać.

SubCart do Atari 65/130XE, 600/800XL - potęga jednego carta

Powitać! Pora wracać do pisania, skoro wakacje się skończyły, sportu i spacerów trochę mniej (ale ciągle listopadowy Hyrox przede mną). Tym ...