niedziela, 1 marca 2026

No i po drugich zawodach Hyrox!



Tym razem padło na nasze okolice, ponieważ tydzień temu ścigaliśmy się w Katowicach. Po grudniowych zawodach w Poznaniu przekonałem się jak ważny jest odpowiednio dobrany partner - pierwszy raz była to żona, za drugim kolega. Wzajemna rywalizacja z żoną wyszła nam tylko na dobre, niedomówienia z kolegą w stylu ‘byle to zrobić’ były dużym błędem. Moja wina, powinienem komunikować dokładniej. Tym samym poprzedni wpis się zdezaktualizował, heh. Jednak zależy mi na czasie i nie ma się już co do tego czarować!

Ja chciałem biec szybko, on też, ale każdy swoim tempem :D Szkoda wielka, bo poprawiłem czas na stacjach w stosunku do poprzedniego startu, ale bieg wypadł jak dla mnie fatalnie. Cóż, następnym razem pójdzie lepiej. Ale tym razem albo z żoną, albo sam.

Za to ona z koleżanką wybiegały drugie miejsce w kategorii wiekowej! Wielki szacunek i mój wzór do naśladowania. Mimo choroby przeszła sama siebie i walczyła ambitnie do końca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

SubCart do Atari 65/130XE, 600/800XL - potęga jednego carta

Powitać! Pora wracać do pisania, skoro wakacje się skończyły, sportu i spacerów trochę mniej (ale ciągle listopadowy Hyrox przede mną). Tym ...