środa, 28 października 2026

A dzisiaj Commodore 64 i KungFu Flash 2

    Jest kilka legend z ery ośmiobitowej - ZX Spectrum, Atari 800XL/65XE czy też właśnie wymieniany tutaj Commodore 64. Sprzęty, które zrewolucjonizowały podejście do komputerów, do świata programów i gier. Otworzyły bramę do świata cyfrowego dla milionów ludzi. To co mnie fascynuje bezustannie to ciągle powstające dodatki do nich. 

    Poprzednio krótko opisałem SubCart dla Atari, teraz pora na KungFu Flash 2 - cartridge, które ułatwia uruchamianie programów na Commodore. Jak poprzednio - jest to uniwersalny emulator cartów oraz innych nośników - zastępuje wiele, umożliwiając po prostu błyskawiczne wgranie danych z niego - plików CRT, ROM, BIN, D64, T64 i wielu innych. Dla pewności - nie jest to emulator stacji dysków jak pi1541, co jest dość ważne, bo stacja Commdore to praktycznie osobny komputer z własnym mikroprocesorem co wykorzystują bardzo mocno produkcje ‘demoscenowe’. Czyli większość z nich nie uruchomi się, a nawet jeśli to nie uruchomią się w pełni.

    KungFu Flash to po prostu ‘wgrywadełko jednoplikowców’. Obsługa jest banalnie prosta - trzeba przygotować kartę SD sformatowaną w FAT32 (na przykład programem Rufus) i wgrać na nią ulubione gry czy też twory demosceny. Dodatkowo - sprawdzana tutaj wersja wspiera rozszerzenie pamięci REU - niewiele programów z niego korzysta, ale może być przydatny na przykład do GEOS, do tego jednak jeszcze nie doszedłem… Zgrywamy, wkładamy kartę, wkładamy do portu (pomylić się nie da) i uruchamiamy komputer.


Piękne zielone światełko oznajmia nam, że cart działa poprawnie.


Przyciski są trzy:

  • Special wykorzystywany przy emulacji na przykład Action Replay, żeby zrobić ‘freeze’ pamięci

  • Menu - wywołuje menu dostępu do plików

  • Reset - bardzo przydatny w Commodore 64, ponieważ oryginalnego sprzętowego nie ma


Pod klawiszem F5 dostaniemy się do opcji Kung Fu Flash - tutaj ustawimy na przykład możliwość używania rozszerzenia pamięci REU czy też numer stacji dyskietek.


Pomiędzy folderami i plikami poruszamy się strzałkami na klawiaturze lub joystickiem.


Ważne, że uruchamia również pliki crt, w tej wersji carta bezpośrednio do pamięci RAM, nie flash, co przyspiesza ich uruchamianie.

Krótkie, proste (żeby nie powiedzieć prostackie) wideo opublikowałem na Youtube. Dopiero się uczę nagrywać, daleka droga przede mną…




  


piątek, 25 września 2026

SubCart do Atari 65/130XE, 600/800XL - potęga jednego carta

Powitać!

Pora wracać do pisania, skoro wakacje się skończyły, sportu i spacerów trochę mniej (ale ciągle listopadowy Hyrox przede mną). Tym razem kilkanaście zdań o sprzęcie, który był na moim radarze od jakiegoś czasu - świetny cartridge to Atari - SubCart. Możliwości ma ogromne, dla mnie głównie były ważne na początek:

- 1MB RAM dostępny bez ingerencji z płytę główną komputera - zarówno dla wersji z ECI (seria XE) oraz PBI (seria XL) za pomocą kabelków, które można kupić pod wersję

- opcjonalnie kabel z wyjściem na mini jack dla emulacji stereo Pokey/Covox

- obsługa dużych kart SD - u mnie działa 32GB, ale mówią i o większych - z błyskawiczną wyszukiwarką plików

- obsługa plików ATR, XEX, obrazów cartridge CAR (Flob!, Tony!, OnRescue! Time Wizard!) 

- obsługa filmów skonwertowanych do AVF

- obsługa plików dźwiękowych PDM

- emulacja SIDE2


Ogólnie - jestem zachwycony! W końcu bez problemu uruchomiłem Rewind 2, Zener Drive czy też Prototype - 1MB wykryty od razu, Stereo Pokey również, odczyt pliku natychmiastowy - no bajka! A zanosi się na to, że to dopiero początek przygody z tym sprzętem.



Powyżej zdjęcie pełnego pakietu - kabel PBI dla Atari serii XL, kabel z portem jack do emulacji stereo Pokey/Covox z wyjściem do głośników/wzmacniacza, kabel ECI dla serii XE, kabel z portem SIO dla emulacji magnetofonu i plików CAS.


Świetna instrukcja (co prawda dla AVGCART, ale różnic dużych nie ma) jest na niezastąpionej stronie https://atari8bit.net/tutorials/de-re-avgcart/, ale w ramach skrótu:

- menu wywołujemy spod klawisza CAPS, tam mamy między innymi dostęp do opcji plikowych (kopiowanie, itp.), zapisanie zamapowanych obrazów dyskietek, Settings (ilość dostępnej pamięci RAM, porty Pokey i Covox, aktualizacja firmware, itp), wybór OS oraz mnóstwo innych

- strzałkami poruszamy się po folderach

- aby przypisać slot do kolejnych obrazów ATR (na przykład dla gier czy dem na wielu dyskietkach) wystarczy nacisnąć po kolei przy każdym CLR/SET/TAB (albo przytrzymać Shift, wtedy kursor przejdzie niżej do zaznaczenia kolejnego pliku)

- jeżeli znudzi nam się gra - reset powróci automatycznie do folderów, Del wróci do folderu wyżej, można wybierać i grać dalej :D


Co do opisu aktualizacji firmware, bo miałem pewne obawy:
- najpierw albo wybieramy opcję z menu albo wciskamy Control + Shift + U, w folderze głównym karty SD powinien być plik z rozszerzeniem .afl
- plik załaduje się, zostanie potwierdzona suma kontrolna, lewym przyciskiem na SubCart zatwierdzamy proces aktualizacji, później tym samym potwierdzamy koniec
- gotowe


niedziela, 22 marca 2026

Commodore Plus/4 - ciekawy pomysł, ciekawy komputer

Dzień dobry!

Jakiś czas temu trafił do mnie kolejny komputer ze ‘stajni’ Commodore - Plus/4. Miałem ochotę go mieć w kolekcji już od dawna, nigdy jednak nie składało się, żeby go pozyskać w jakiejś dobrej cenie albo z historią, która nie kończy się na kliknięciu na jednej z platform zakupowych. Tak to każdy potrafi ;)

Warto być cierpliwym, opowiadać o swoich pasjach, robić prezentacje dla ludzi - jak się okazuje, to może zaprocentować. Pojawił się bowiem znajomy znajomego, który dowiedział się, że zbiera takie starsze sprzęty i mogę się nimi dobrze zająć. Nie mylił się! Komputer miał co prawda spalony procesor, ale nie takie maszyny ludzie reanimują, czego podjął się jeden z moich kolegów.

W skrócie, bo szczegóły każdy może doczytać w innych miejscach w sieci - to taki pomysł Commodore na próbę podboju rynku biznesowego. W opozycji do Commodore 64, Plus/4 nie miał sprzętowych sprite’ów, SID’a, inne porty magnetofonu i joysticków, nie był kompatybilny z linią C64, ale za to z linią 264 i miał wbudowane w ROM trzy (no, niby cztery) programy - edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny oraz bazę danych. Do tego nowsza, rozszerzona wersja BASIC i dodatkowe, bardziej barwne tryby graficzne. No nie powiem, jak na tamte czasy podejście niestandardowe.

Demoscena (w tym mój kolega ze studiów - Carrion) potrafią z niego wyciągnąć co tylko się da. Działają z nim takie wynalazki jak SideKick64 z przejściówką oraz pi1541, także nie trzeba być zdanym wyłącznie na magnetofon.


Komputer w pełnym pakiecie z dwoma pudełkami - jedno na główny komputer, a drugie na resztę pakietu - magnetofon. Jak dla mnie - piękny! Szczególnie ta strefa kursorów mi się podoba plus ‘grill’ na górze.

Wraz z pełną dokumentacją,

Oraz kursem BASIC i kilkoma oryginalnymi grami na kasetach. Tak - działają, wgrywają się!

Magnetofon w pudełku - jak nowy.

    Aby dostać się do wbudowanego oprogramowania wystarczyło wcisnąć F1 + RETURN i automatycznie znajdowaliśmy się w edytorze tekstu.

By przejść do innych - klawisz C= wraz z C, później tw (od To Word), z kolei tc (To Calculator) lub tf (to File Manager). Reklamowano go jako posiadającego edytor graficzny, ale to bardziej takie bardzo proste wykresy tekstowe w arkuszu kalkulacyjnym.

Dodatkową ciekawostką jest tryb ha - podział ekranu na dwie strefy, na górze edytor tekstu, na dole arkusz kalkulacyjny. Split screen w 1984 roku! Wow!

Komputer w działaniu, jeszcze przed czyszczeniem. W ogóle zdjęcie jakieś taki ciemne wyszło :/

Mimo tego, że komputer prezentuje się świetnie to niestety jestem pewien, że był nietrafionym prezentem dla jakiegoś dziecka i przedstawicielem ‘Klanu nietypowych’ w Bajtku…

niedziela, 1 marca 2026

No i po drugich zawodach Hyrox!



Tym razem padło na nasze okolice, ponieważ tydzień temu ścigaliśmy się w Katowicach. Po grudniowych zawodach w Poznaniu przekonałem się jak ważny jest odpowiednio dobrany partner - pierwszy raz była to żona, za drugim kolega. Wzajemna rywalizacja z żoną wyszła nam tylko na dobre, niedomówienia z kolegą w stylu ‘byle to zrobić’ były dużym błędem. Moja wina, powinienem komunikować dokładniej. Tym samym poprzedni wpis się zdezaktualizował, heh. Jednak zależy mi na czasie i nie ma się już co do tego czarować!

Ja chciałem biec szybko, on też, ale każdy swoim tempem :D Szkoda wielka, bo poprawiłem czas na stacjach w stosunku do poprzedniego startu, ale bieg wypadł jak dla mnie fatalnie. Cóż, następnym razem pójdzie lepiej. Ale tym razem albo z żoną, albo sam.

Za to ona z koleżanką wybiegały drugie miejsce w kategorii wiekowej! Wielki szacunek i mój wzór do naśladowania. Mimo choroby przeszła sama siebie i walczyła ambitnie do końca.

A dzisiaj Commodore 64 i KungFu Flash 2

     Jest kilka legend z ery ośmiobitowej - ZX Spectrum, Atari 800XL/65XE czy też właśnie wymieniany tutaj Commodore 64. Sprzęty, które zrew...